ENG
I was certain that I had already written a text about my “Water” series, but either I misplaced it somewhere, or I only imagined that I had written it. Fragments of this theme had been appearing in my work for a long time, and now I have gathered those scattered pieces into a single story. 2026.03.19
Personally
I live by the Baltic Sea — first in Gdańsk, then briefly in Sopot, and now in Gdynia. Gdynia is my city — the place where I live and where my studio is. All three of these cities lie by the sea that I love. I cannot imagine living far from a large body of water. My father was a sailor his entire life. From an early age, my mother, my sister, and I would go to the seaside together, the three of us, to wave to him from the shore. The sea has always been a space of calm and quiet for me — and it remains so to this day. I still return to the water as if to someone close. I visit it to find stillness, to gather my thoughts, and to regain balance. Now I visit it — my water — sometimes with my husband and son, sometimes with my mother, father, and others, and sometimes alone.
Trigger
For a long time, there was no place in my work for landscape or the sea — at that time, only the human figure mattered to me. Landscapes appeared later as an unexpected, yet meaningful, let’s call it a “side effect” of the COVID-19 pandemic. When everything was closed and access to parks and beaches — places that gave me peace — was taken away, I lost an important way of coping with anxiety and tension. This happened precisely at the moment when I needed that sense of calm the most. That was when I began to paint the sea — that was the trigger. Although I love the Baltic, it is not really about that particular body of water. I like every sea — I love oceans, rivers, and lakes, although the latter perhaps a little less, as if I don’t quite fit within them. I feel a special connection to water. I photograph it whenever I can: on holidays, during travels, wherever I am. One thing is certain — wherever I go, if there is an art museum and a body of water, sooner or later I will find myself in both places. These photographs later become the basis for my paintings.
Essence
My seas must be empty — only the element itself matters. The sea, but also all the water on Earth, because I feel it as one, as the same vast entity–creature. Dark water. My water. Capricious, a great mother–non-mother, a primordial woman, Gaia, Earth, mitochondrial Eve — the one who has survived everything and continues to give birth anew. Constantly in motion, in change. At times polluted, at times fresh and alive. It dies and returns again, flowing in cycles, rocking — and you with it. No one rules here, no one dominates, no one fights or resists. There is symbiosis. You are within its power, within this movement and sway, and at the same time you co-create it in harmony. A primordial being that has always been there, from the very beginning. There is life within it — not in the sense of microbes or tiny organisms, but in the sense of itself, this entity as a whole. It is like one great creature. I once read Solaris by Stanisław Lem, and through it I learned how to name this feeling. When I look at the waves, I have the impression that I am looking at a being — that this life is in contact, that it is waving back at me, extending a symbolic hand in some timeless, abstract sense.
I love this constant change.
A painter friend of mine, who loves the mountains and paints them endlessly, once said that nothing ever happens in the sea — that he wouldn’t know how to paint it in a way that would make it interesting. It struck me deeply at the time, because to me the sea is constant motion, continuous transformation. Every wave, every moment, with its ever-changing light, is different and unique. I love that change.
Symbolically
My seas must be empty — only the element itself matters. It is not about any specific region or body of water, but about all the water on Earth, because I feel it as one — like a single vast entity–creature. After all, we are largely made of it, and it is essential to our existence. It is also something entirely unique on a cosmic scale. Water carries many meanings and can be understood in different contexts — from the simplest ones, such as an element, change, and power, to more complex ones: the significance of clean drinking water for societies, for the development of humanity, and also more abstract realms — its presence in culture and philosophy. But there is also something in it that cannot be named. Just as everyone understands, or somehow senses, the magic of looking into fire, everyone feels that “something” when looking at waves. Whether it is a vibration, the pulse of the Earth — I do not know. But it is there, very clearly — something hypnotic.
PL
Byłam pewna, że napisałam już tekst o moim cyklu „Woda”, ale albo gdzieś go zgubiłam, albo tylko wydawało mi się, że go napisałam. Przebłyski tego tematu pojawiały się w mojej twórczości od dawna, a teraz pozbierałam te okruszki w jedną historię.
2026.03.19
Osobiście
Mieszkam nad Morzem Bałtyckim — najpierw w Gdańsku, potem krótko w Sopocie, a teraz w Gdyni. Gdynia jest moim miastem — miejscem, w którym żyję i w którym mam swoją pracownię. Wszystkie te trzy miasta leżą nad morzem, które kocham. Nie potrafię wyobrazić sobie życia z dala od dużej wody. Mój tata całe życie był marynarzem. Od najmłodszych lat jeździłyśmy z mamą i siostrą nad morze, we trzy, żeby pomachać mu z brzegu. Morze było dla mnie zawsze przestrzenią ukojenia uspokojenia — i tak pozostało do dziś. Wciąż wracam nad wodę jak do kogoś bliskiego. Odwiedzam ją, żeby się wyciszyć, uporządkować myśli i odzyskać równowagę. Teraz odwiedzam ją — moją wodę —czasem razem z mężem i synkiem, czasem z mama, tatą i innymi, a czasem sama.
Wyzwalacz
Przez długi czas w mojej twórczości nie było miejsca na pejzaż ani na morze — liczył się wtedy dla mnie tylko człowiek. Pejzaże pojawiły się dopiero jako nieoczekiwany, ale znaczący, nazwijmy to, „uboczny” skutek pandemii COVID-19. W momencie, gdy wszystko zostało zamknięte, a dostęp do parków i plaż — miejsc, które dawały mi spokój — został odebrany, straciłam ważny sposób radzenia sobie z lękiem i napięciem. Stało się to dokładnie wtedy, kiedy potrzebowałam tego ukojenia najbardziej. Właśnie wtedy zaczęłam malować morze – to był wyzwalacz. Choć kocham Bałtyk, tak naprawdę nie chodzi w tym wszystkim o tą konkretną wodę. Lubię każde morze — kocham oceany rzeki i jeziora, chociaż te ostatnie jakoś tak najmniej, jakby się w nich nie mieszczę. Czuję z wodą szczególną więź. Fotografuję ją zawsze, gdy tylko ją widzę: podczas wakacji, w podróżach, wszędzie tam, gdzie jestem. Jedno jest pewne — jeśli gdzieś jestem i znajduje się tam muzeum sztuki oraz jakiś zbiornik wody, prędzej czy później pojawię się w obu tych miejscach. Z tych zdjęć potem maluję.
Istota
Moje morza muszą być puste — liczy się tylko żywioł. Morze, ale też cała woda na Ziemi, bo czuję ją jako jedno, jak ten sam wielki twór–stwór. Mroczna woda. Moja woda. Humorzasta, wielka matka–nie-matka, prakobieta, Gaja, Ziemia, mitochondrialna Ewa — ta, która przetrwała wszystko i wciąż rodzi nowe. Nieustannie w ruchu, w zmianie. Czasem zatruta, czasem świeża i żywa. Umiera i wraca na nowo, przelewa się cyklami, kołysze — a ty wraz z nią. Nikt tu nikim nie rządzi, nikt nie dominuje, nikt nie walczy i nie stawia oporu. Jest symbioza. Jesteś w jej władzy, w tym ruchu i kołysaniu, a jednocześnie współtworzysz je w harmonii. Prastwór, który był tam zawsze, od zawsze. Jest w niej życie — nie w sensie mikrobów czy wszelkich drobnych organizmów, lecz w sensie jej samej, tej istoty jako całości. Jest jak jedno wielkie stworzenie. Kiedyś czytałam Solaris, Stanisława Lema i dzięki niej nauczyłam się nazywać to uczucie. Gdy patrzę na fale, mam wrażenie, że patrzę na istotę — że to życie jest w kontakcie, że macha do mnie, wyciąga symboliczną rękę w jakimś ponadczasowym, abstrakcyjnym sensie.
Lubię tę zmienność.
Kolega malarz, który kocha góry i to właśnie je wciąż maluje, powiedział kiedyś, że w morzu nic się nie dzieje — że nie wiedziałby, jak je namalować, żeby było interesujące. Bardzo mnie to wtedy uderzyło, bo dla mnie morze jest nieustannym ruchem, ciągłą zmianą. Każda fala, każda chwila, z bezustannie zmieniającym się światłem, jest inna i niepowtarzalna. Uwielbiam tę zmianę.
Symbolicznie
Moje morza muszą być puste — liczy się tylko żywioł. Nie chodzi o jakiś konkretny region czy zbiornik wodny, lecz o całą wodę na Ziemi, bo czuję ją jako jedno — jak jeden wielki twór–stwór. W końcu w większości właśnie z niej się składamy i jest nam niezbędna do życia. Jest też czymś zupełnie wyjątkowym w skali kosmicznej. Woda ma wiele znaczeń i można ją rozumieć w różnych kontekstach — od najprostszych, takich jak żywioł, zmiana i potęga, po bardziej złożone: znaczenie czystej wody pitnej dla społeczeństw, rozwoju ludzkości, a także obszary na pograniczu abstrakcji — jej obecność w kulturze i filozofii. Ale jest w niej też coś nienazywalnego. Tak jak każdy rozumie lub jakoś wyczuwa magię patrzenia w ogień, tak każdy czuje to „coś”, gdy patrzy na fale. Czy to wibracja, tętno Ziemi — nie wiem. Ale jest to tam bardzo wyraźnie – coś hipnotyzującego.

“Little Wave” — W42 oil on canvas, 8 × 12 inches / 20 × 30 cm
Anna Wypych, 2026
„Mała fala” W42 olej na płótnie 20/30cm 2026 Anna Wypych


„Nassau Shore” W 41 oil on canvas 16×20 inch 40/50cm 2025 Anna Wypych
„Wybrzeże Nassau” W41 olej na płótnie 40/50cm 2025 Anna Wypych


„Deep blue” W40 oil on canvas 12×12 inch 30/30cm 2025 Anna Wypych
„Głęboki błękit” W40 olej na płótnie 30/30cm 2025 Anna Wypych


„The Perfect Shore” W39 oil on canvas 16×20 inch 40/50cm 2025 Anna Wypych
„Idealny brzeg” W39 olej na płótnie 40/50cm 2025 Anna Wypych


„Serenely ” W38 oil on canvas and panel 20/25cm 8x10inches 2025 Anna Wypych
„Pogodnie” W38 olej na płótnie i panelu 8x10inches 20/25cm 2025 Anna Wypych


„The Wave” W37 oil on canvas and board 4×6 inch; 10/15cm 2024 Anna Wypych
„Fala” W37 olej na płótnie i desce 10/15cm 2024 Anna Wypych


„Deep in the water” W 36 oil on canvas 12x20in 30/40cm 2024 Anna Wypych
„Głęboko w wodzie” W 36 olej na płótnie 30/40cm 2024 Anna Wypych


„Floryda” W 35 20/20cm 8x8in olej na panelu, 2023 Anna Wypych
„Florida” W 35 20/20cm 8x8in oil on panel, 2023 Anna Wypych



„Sea” W 34 oil on canvas 12x20in 30/40cm 2023 Anna Wypych
„Morze” W 34 olej na płótnie 30/40cm 2023 Anna Wypych

„Red” oil on panel 12/12cm 5x5inch 2022 Anna Wypych
„Czerwone” olej na panelu 12/12cm 5x5inch 2022 Anna Wypych



„Joyful Peace” W 32 oil on canvas 20×27,5 inch 50/70cm 2022 Anna Wypych
„Radosny spokój” W 32 olej na płótnie 50/70cm 2022 Anna Wypych

„A clear day” W31 oil on canvas 12×16 in 30/40cm 2022
„Pogodny dzień” W31 olej na płótnie 30/40cm 2022


„My beloved sea” W30 oil on canvas 12×16 in 30/40cm 2022
„Moje kochane morze” W30 olej na płótnie 30/40cm 2022


„Storm” W29, oil on panel 20/25cm 8x10inch 2022 Anna Wypych
„Sztorm” W 29, olej na panelu 20/25cm 2022 Anna Wypych


„Thunderstorm with lightning” W28, oil on panel 20/25cm 8x10inch 2022 Anna Wypych
„Burza z błyskawicami” W 28, olej na panelu 20/25cm 2022 Anna Wypych


„Perfect afternoon” oil on panel 8,5×12 inch 21/30cm 2021
„Idealne popołudnie” olej na desce 21/30cm 2021


„Wietrznie” W 26, olej na panelu 20/25cm 2021 Anna Wypych


„Spokój” W 25, olej na panelu 20/25cm 2021 Anna Wypych
„Calmenss 2” W25, oil on panel 20/25cm 8x10inch 2021 Anna Wypych


„Po przypływie” A7 H5 W24 olej na panelu, 20x25cm 2021 Anna Wypych


„Nieskonczone niebo” A6 H4 W23 olej na panelu, 20x25cm 2021 Anna Wypych


„Prawie noc” A5 W22 olej na panelu, 20x25cm 2021 Anna Wypych
„Almost night” A5 W22 oil on panel 8x10inch 20x25cm 2021 Anna Wypych


„Ciepła zima” A4 W21 olej na panelu, 20x25cm 2021 Anna Wypych
„Warm winter” A4 W21 oil on panel 8x10inch 20x25cm 2021 Anna Wypych


„Lato” B1, W13 olej na panelu 20x25cm 2021 Anna Wypych


„Ciepła słona woda” B2 W14 olej na panelu 20x25cm 2021 Anna Wypych


„Skok do wody” B3 W16 H1 olej na panelu 20x25cm 2021 Anna Wypych




„Cicha woda i czarny brzeg” B5 W19 H2 olej na panelu 20x25cm 2021 Anna Wypych


„Ciepłe z zimnym pomieszane” B6 W20 olej na panelu 25×30 cm 2021 Anna Wypych


„Życzliwość” B7 W21 H3 olej na panelu 20x25cm 2021 Anna Wypych


„Summer” A3 W18 oil on panel, 8x10inch 20x25cm 2021 Anna Wypych
„Lato” A3 W18 olej na panelu, 20x25cm 2021 Anna Wypych


„Wet air” A2 W 15 oil on panel 8x10inch 20x25cm 2021 Anna Wypych
„Mokre powietrze” A2 W 15 olej na panelu, 20x25cm 2021 Anna Wypych


„Pierwsze słońce” W12 A1 olej na panelu, 20x25cm 2020 Anna Wypych


„Calmenss” Water 11, oil on panel 20/25cm 8x10inch 2020 Anna Wypych
more: http://annawypych.com/?page_id=2882


„Quiet evening” water 10, oil on panel 11,3/19,8cm 4,5x8in Anna Wypych 2020
„Spokojny wieczór” woda 10, olej na desce 11,3/19,8cm Anna Wypych 2020


„Smell of warm water” water 9, oil on panel 11,3/19,8cm 4,5x8in Anna Wypych 2020
„Zapach ciepłej wody” woda 9, olej na desce 11,3/19,8cm Anna Wypych 2020
Permanent collection of the Museum of Gdynia


„The storm is coming.”water 8, oil on panel 10x15cm 4x6in Anna Wypych 2020
„Idzie burza.” woda 8, olej na desce 10x15cm Anna Wypych 2020


„Blue” water 7, oil on panel 10/15cm 4x6in Anna Wypych 2020
„Niebieska” woda 7, olej na desce 10/15cm Anna Wypych 2020



„That place where water meets sand” water 5, oil on panel 12/18cm 5x7in 2020 Anna Wypych
„To miejsce gdzie woda spotyka piasek” Woda 5, olej na desce 12/18cm 2020 Anna Wypych

„Watching sun” water 6, oil on panel 13/18,5cm 5×7,5in 2020 Anna Wypych
„Patrząc w słońce” woda 6, olej na desce 13/18,5cm 2020 Anna Wypych


„Sharing the light” The passage ritual 1, Diagonal 32 inch, 80cm oil on canvas 2019 Anna Wypych
more:
http://annawypych.com/?p=2692


„Study of the sea 03” 11/20cm, 4,5x8in oil on panel 2019


„The Pirates” 8,5/16cm, 3,5×6,5in oil on panel 2019


„Study of the sea 02” 10/15cm, 4x6in oil on panel 2019


„Sea” oil on board 4,5x8inch 11x20cm 2019 Anna Wypych


„Ready – for the new” oil on canvas 40/50 cm 16×20 in 2018 Anna Wypyc
more:
http://annawypych.com/?p=2334


„Portrait of Stefan Zeromski” oil on canvas 90 / 60cm, 24×35 in 2018 Anna Wypych
more:
http://annawypych.com/?p=2241


„The Rocket weaved from the colors of hope” oil on canvas 24×35 inches 60/90cm 2018
more:http://annawypych.com/?p=2157


„The water” oil on canvas 20×27,5 inch 50/70cm 2018
more:
http://annawypych.com/?p=1989

.